Pisma inne
Magazyn OZPTD "Pracodawca transportu drogowego" [4]
Dodano: 25-05-2010

Szanowni Państwo
Wraz z majowym numerem TRUCKauto.pl ukazał się dodatek:
Magazyn OZPTD "Pracodawca transportu drogowego" [4/10]
a w nim (m.in):
Kary w całej Unii powinny być jednakowe
Czym się różni przekroczenie czasu pracy w Austrii i na Malcie? Teoretycznie niczym. Tylko wysokością kary!
W każdym kraju Unii kierowcy powinni być karani według jednolitego taryfikatora.
Unia ma tendencje do regulowania wielu dziedzin życia, od krzywizny banana, po procedury lotnicze. Tymczasem Bruksela jest dalece niekonsekwentna. Rozporządzenie nr 561/2006 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, bardzo precyzyjnie określa maksymalny czas prowadzenia pojazdu oraz minimalne okresy odpoczynku i przerwy dla kierowców zawodowych. Wspomniane rozporządzenie wprowadziło także obowiązek, by państwa UE ustaliły prawnie kary, obligujące kierowców zawodowych do stosowania wymaganych norm.
I tutaj właśnie Unia wykazała się brakiem konsekwencji, pozostawiając państwom członkowskim swobodę w zakresie wysokości kar, które są rażąco rozbieżne.
A sankcje mogą być różne – zakaz prowadzenia, unieruchomienie pojazdu czy kary pieniężne.
Najbardziej opłaca się „podpaść” na Malcie, gdzie obowiązuje stała kara 58,23 euro. Prawdziwy pech to „wpadka” w Austrii lub Niemczech, gdzie kary mogą przekroczyć 5000 euro za ten sam czyn. A zatem, jak na dłoni widać brak konsekwencji. W każdym państwie Unii wysokość kary pieniężnej powinna być taka sama. Za określony rodzaj wykroczenia – precyzyjna kara, jednakowa w całej Unii. Dlaczego tak nie jest? To pytanie do Brukseli...
Wiadomo natomiast jedno. Przepisy unijne wprowadziły zasadę, że w przypadku wykrycia przez inspekcję drogową w danym państwie członkowskim naruszenia przepisów, można wlepić mandat za naruszenie, nawet gdy to miało miejsce na terytorium innego państwa członkowskiego lub kraju trzeciego. A zatem, rozbieżności w wysokości kary mogą spowodować opłacalność uiszczania kary w wybranych państwach.
Ba, na miejscu maltańskiej inspekcji już bym się reklamował pod hasłem: „Przyjedź do nas z tachografem, my go tanio rozgrzeszymy”. Pamiętajmy, że za dane wykroczenie można być ukaranym tylko raz. Szkoda, że Malta jest tak daleko...
W każdym kraju Unii kierowcy powinni być karani według jednolitego taryfikatora.
Unia ma tendencje do regulowania wielu dziedzin życia, od krzywizny banana, po procedury lotnicze. Tymczasem Bruksela jest dalece niekonsekwentna. Rozporządzenie nr 561/2006 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, bardzo precyzyjnie określa maksymalny czas prowadzenia pojazdu oraz minimalne okresy odpoczynku i przerwy dla kierowców zawodowych. Wspomniane rozporządzenie wprowadziło także obowiązek, by państwa UE ustaliły prawnie kary, obligujące kierowców zawodowych do stosowania wymaganych norm.
I tutaj właśnie Unia wykazała się brakiem konsekwencji, pozostawiając państwom członkowskim swobodę w zakresie wysokości kar, które są rażąco rozbieżne.
A sankcje mogą być różne – zakaz prowadzenia, unieruchomienie pojazdu czy kary pieniężne.
Najbardziej opłaca się „podpaść” na Malcie, gdzie obowiązuje stała kara 58,23 euro. Prawdziwy pech to „wpadka” w Austrii lub Niemczech, gdzie kary mogą przekroczyć 5000 euro za ten sam czyn. A zatem, jak na dłoni widać brak konsekwencji. W każdym państwie Unii wysokość kary pieniężnej powinna być taka sama. Za określony rodzaj wykroczenia – precyzyjna kara, jednakowa w całej Unii. Dlaczego tak nie jest? To pytanie do Brukseli...
Wiadomo natomiast jedno. Przepisy unijne wprowadziły zasadę, że w przypadku wykrycia przez inspekcję drogową w danym państwie członkowskim naruszenia przepisów, można wlepić mandat za naruszenie, nawet gdy to miało miejsce na terytorium innego państwa członkowskiego lub kraju trzeciego. A zatem, rozbieżności w wysokości kary mogą spowodować opłacalność uiszczania kary w wybranych państwach.
Ba, na miejscu maltańskiej inspekcji już bym się reklamował pod hasłem: „Przyjedź do nas z tachografem, my go tanio rozgrzeszymy”. Pamiętajmy, że za dane wykroczenie można być ukaranym tylko raz. Szkoda, że Malta jest tak daleko...
Bolesław Milewski, przewodniczący OZPTD i wiceprezes ZMPD
a także:
Dyskusja w cieniu katastrofy
Zebranie Regionu Małopolskiego OZPTD
Związek dba o bezpieczeństwo na drogach
Konferencja w Poznaniu
Nowe biuro już działa
Spotkanie Regionu Zachodniopomorskiego OZPTD
Bydgoszcz po raz drugi
Konferencja „PERSPEKTYWY TRANSPORTU DROGOWEGO W POLSCE”
Propozycje zmian w przepisach o czasie pracy kierowców
Zebranie Regionu Małopolskiego OZPTD
Związek dba o bezpieczeństwo na drogach
Konferencja w Poznaniu
Nowe biuro już działa
Spotkanie Regionu Zachodniopomorskiego OZPTD
Bydgoszcz po raz drugi
Konferencja „PERSPEKTYWY TRANSPORTU DROGOWEGO W POLSCE”
Propozycje zmian w przepisach o czasie pracy kierowców










