Pisma inne
PGT - z życia OZPTD nr 10/20
Dodano: 29-11-2010
W Polskiej Gazecie Transportowej ukazał się dodatek nr 10/20 "z życia OZPTD"
a w nim:
Drodzy Czytelnicy!
W ostatnim czasie odbytem cały szereg spotkań z członkami Związku w naszych regionach - to doskonała forma bezpośredniej wymiany myśli, spostrzeżeń i usłyszenia od Was, co najbardziej doskwiera w prowadzonej działalności.
Zdaję sobie sprawę, że wielu sygnalizowanych problemów nie da się załatwić od ręki. Nie oszukujmy się, machina legislacyjna, a także w wielu wypadkach postępowanie odpowiedzialnych urzędników, nie ułatwiają nam pracy. Czasami odnoszę wrażenie, że jesteśmy branżą, która jest kulą u nogi naszego państwa, mimo iż bez naszego istnienia, to państwo nie może w ogóle funkcjonować. Dlatego tak ważna jest nasza konsolidacja i wspólne działanie w kierunku przeprowadzenia niezbędnych dla branży zmian. Na wielu spotkaniach z politykami i wysokimi urzędnikami pada wiele obietnic, ale, niestety, nie znajdują one potwierdzenia w faktach i czynach. Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na kilka kwestii, których rozwiązanie wlecze się od wielu miesięcy i końca nie widać. Do dziś nie rozwiązano sprawy przewozu kruszyw i drewna, dojazdu do obiektów gospodarczych, ucywilizowania kwestii wydawania zezwoleń na ponadgabaryty wzorem europejskim. Pomimo opracowania ok. 2 lat temu przez środowisko, we współpracy z Ministerstwem Infrastruktury, projektu ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym i ustawę drogach publicznych, do dziś nie trafił on do laski marszałkowskiej. Zapowiadana przez premiera jesienna ofensywa legislacyjna owszem rozpoczęła się w blasku fleszów i pod okiem kamer, ale, jak dotąd, nasze problemy nie stanęły na forum Sejmu.
Niebawem zima, święta i pewnie przyjdzie nam poczekać do kolejnej „ofensywy" Rok temu wydane zostały trzy rozporządzenia unijne regulujące dostęp do zawodu i rynku przewoźnika drogowego. Zmieniają one w zdecydowany sposób zasady i warunki wykonywania transportu drogowego, ale wymagają w sprawach niedookreślonych wydania szeregu regulacji krajowych, w tym radykalnej zmiany ustawy o transporcie drogowym. Sygnalizowaliśmy już na zeszłorocznych jesiennych i tegorocznych, wiosennych spotkaniach związkowych ten problem, przygotowując Państwa, na nowe rozwiązania. Do dzisiaj jednak nie opracowano krajowych założeń i nie przedstawiono ich koncepcji. Nie chciałbym, aby, jak to często bywa, robione było coś na kolanie, bo terminy zmuszają, a później okazuje się, że o czymś zapomniano, coś przeoczono i zanim błędy zostaną naprawione, wiele firm może mieć poważne kłopoty.
Kilka miesięcy temu OZPTD ukończył pracę nad projektem społecznym zmiany ustawy o transporcie drogowym. Nasze prace w tym względzie uzyskały akceptację Forum Transportu Drogowego. Projekt został opracowany we współpracy z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego i następnie przekazany do komisji sejmowej. Do dziś projekt leży w szufladzie. Ale mam też dobrą wiadomość. Na spotkaniu członków Regionu Podkarpackiego OZPTD w Rzeszowie 12 listopada br. przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury, poseł Zbigniew Rynasiewicz zadeklarował, że projekt ten w krótkim czasie stanie się projektem poselskim i w związku z tym istnieje realna szansa na jego szybkie uchwalenie.
Elektroniczne opłaty drogowe, w tym wysokość stawek, miały być przedmiotem konsultacji ze środowiskiem. Niestety, do dziś nie znamy propozycji rządowych. Tym samym nie znany jest jeden z podstawowych czynników kształtujących funkcjonowanie firmy transportowej i przedsiębiorcy nie mogą planować swoich działań na następny rok i zawierać długoterminowych kontraktów. Nie mogą także planować zakupów i wymiany taboru, albowiem nie znane są zasady zróżnicowania opłat ze względu na klasę ekologiczną pojazdu. Koszty wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat poniosą nasi kontrahenci, poniesie całe społeczeństwo, nie tylko przewoźnicy, musimy to zrozumieć. Zabiegamy o to, by w wystawianej fakturze istniała odrębna rubryka na wykazanie poniesionych kosztów przejazdu po drogach. Otrzymaliśmy zapewnienie z Ministerstwa Finansów o gotowości przystąpienia z nami do rozmów w tej kwestii.
Za miesiąc, na mocy ustawy o finansach publicznych działalność Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego ulega likwidacji. Tymczasem rząd skierował jakiś bliżej nam nie znany projekt do Sejmu dopiero w połowie listopada. Nie mamy zatem ostatecznych gwarancji tego, że zasady obsługi przewoźnika nie ulegną zmianie.
Przykro to stwierdzić, ale widać, że europejskie prawo traktowane jest przez rząd wybiórczo. Odnoszę wrażenie, że wskazuje się je tylko wtedy, gdy trzeba przewoźnikom „dołożyć" Tymczasem rząd nie wywiązuje się ze swoich obowiązków wynikających z traktatu akcesyjnego i dyrektywy naciskowej . Zgodnie z nimi każdy modernizowany, remontowany lub budowany odcinek drogi, gdzie zaangażowane są środki unijne, powinien być dostosowany do nacisku osi napędowej 11,5 t. Tymczasem wyremontowane ze środków unijnych drogi ogranicza się do 10 lub nawet 8 t. Od 1 stycznia 2011 r. dla wszystkich pojazdów realizujących międzynarodowy transport drogowy powinien być dozwolony dojazd w celu załadunku i rozładunku pojazdem o nacisku 11,5 t na oś napędową, co wynika to z dyrektywy unijnej. Tymczasem nie są nam znane jakiekolwiek działania rządu mające na celu wdrożenie postanowień tej dyrektywy od wspomnianej daty.
Jak sami Państwo widzicie, problemów jest sporo, nie wspominam o tych, które występują na szczeblach lokalnych, a które dotykają naszych członków bezpośrednio w regionach. Myślę, że poprzez zarządy regionalne związku powinniśmy bardziej zdecydowanie występować do samorządów i władz wojewódzkich, by rozwiązywać te problemy. Cieszy to, że odbywają się spotkania konsultacyjne z wojewódzkimi inspektorami transportu drogowego, na które jesteśmy zapraszani, słyszę wiele pozytywnych opinii na ich temat. Niemniej sami także powinniśmy przejawiać inicjatywę spotkań. Miło mi, że w regionach, w których dotychczas odbyły się spotkania (zachodniopomorski, nadnotecki, wielkopolski, podkarpacki, lubelski), zapraszani są na nie przedstawiciele służb kontrolnych i władz lokalnych. Jest to z pożytkiem dla nas wszystkich.
Wielkimi krokami zbliża się zima, czas dla wszystkich trudny, ale dla naszej branży chyba szczególny. Na stronie internetowej OZPTD zamieściliśmy ankietę opracowaną przez Ministerstwo Infrastruktury, która ma służyć wypracowywaniu długookresowego programu działań na rzecz adaptacji, którego zadaniem będzie doprowadzenie do uodpornienia gospodarki i społeczeństwa na występujące coraz częściej ekstremalne zjawiska pogodowe. Warto na tę ankietę odpowiedzieć. Zeszłoroczna zima dała nam się ostro we znaki, była sprawdzianem zarówno naszego sprzętu i firm, ale także służb odpowiedzialnych za utrzymanie dróg. Miejmy nadzieję, że ta odbędzie się z nami łagodniej, czego i Państwu i sobie życzę.
Zachęcam państwa do lektury zamieszczonych w dodatku materiałów oraz odwiedzania naszej strony internetowej www.ozptd.pl i korespondencji z nami na adres biuro@ozptd.pl.
Zdaję sobie sprawę, że wielu sygnalizowanych problemów nie da się załatwić od ręki. Nie oszukujmy się, machina legislacyjna, a także w wielu wypadkach postępowanie odpowiedzialnych urzędników, nie ułatwiają nam pracy. Czasami odnoszę wrażenie, że jesteśmy branżą, która jest kulą u nogi naszego państwa, mimo iż bez naszego istnienia, to państwo nie może w ogóle funkcjonować. Dlatego tak ważna jest nasza konsolidacja i wspólne działanie w kierunku przeprowadzenia niezbędnych dla branży zmian. Na wielu spotkaniach z politykami i wysokimi urzędnikami pada wiele obietnic, ale, niestety, nie znajdują one potwierdzenia w faktach i czynach. Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na kilka kwestii, których rozwiązanie wlecze się od wielu miesięcy i końca nie widać. Do dziś nie rozwiązano sprawy przewozu kruszyw i drewna, dojazdu do obiektów gospodarczych, ucywilizowania kwestii wydawania zezwoleń na ponadgabaryty wzorem europejskim. Pomimo opracowania ok. 2 lat temu przez środowisko, we współpracy z Ministerstwem Infrastruktury, projektu ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym i ustawę drogach publicznych, do dziś nie trafił on do laski marszałkowskiej. Zapowiadana przez premiera jesienna ofensywa legislacyjna owszem rozpoczęła się w blasku fleszów i pod okiem kamer, ale, jak dotąd, nasze problemy nie stanęły na forum Sejmu.
Niebawem zima, święta i pewnie przyjdzie nam poczekać do kolejnej „ofensywy" Rok temu wydane zostały trzy rozporządzenia unijne regulujące dostęp do zawodu i rynku przewoźnika drogowego. Zmieniają one w zdecydowany sposób zasady i warunki wykonywania transportu drogowego, ale wymagają w sprawach niedookreślonych wydania szeregu regulacji krajowych, w tym radykalnej zmiany ustawy o transporcie drogowym. Sygnalizowaliśmy już na zeszłorocznych jesiennych i tegorocznych, wiosennych spotkaniach związkowych ten problem, przygotowując Państwa, na nowe rozwiązania. Do dzisiaj jednak nie opracowano krajowych założeń i nie przedstawiono ich koncepcji. Nie chciałbym, aby, jak to często bywa, robione było coś na kolanie, bo terminy zmuszają, a później okazuje się, że o czymś zapomniano, coś przeoczono i zanim błędy zostaną naprawione, wiele firm może mieć poważne kłopoty.
Kilka miesięcy temu OZPTD ukończył pracę nad projektem społecznym zmiany ustawy o transporcie drogowym. Nasze prace w tym względzie uzyskały akceptację Forum Transportu Drogowego. Projekt został opracowany we współpracy z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego i następnie przekazany do komisji sejmowej. Do dziś projekt leży w szufladzie. Ale mam też dobrą wiadomość. Na spotkaniu członków Regionu Podkarpackiego OZPTD w Rzeszowie 12 listopada br. przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury, poseł Zbigniew Rynasiewicz zadeklarował, że projekt ten w krótkim czasie stanie się projektem poselskim i w związku z tym istnieje realna szansa na jego szybkie uchwalenie.
Elektroniczne opłaty drogowe, w tym wysokość stawek, miały być przedmiotem konsultacji ze środowiskiem. Niestety, do dziś nie znamy propozycji rządowych. Tym samym nie znany jest jeden z podstawowych czynników kształtujących funkcjonowanie firmy transportowej i przedsiębiorcy nie mogą planować swoich działań na następny rok i zawierać długoterminowych kontraktów. Nie mogą także planować zakupów i wymiany taboru, albowiem nie znane są zasady zróżnicowania opłat ze względu na klasę ekologiczną pojazdu. Koszty wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat poniosą nasi kontrahenci, poniesie całe społeczeństwo, nie tylko przewoźnicy, musimy to zrozumieć. Zabiegamy o to, by w wystawianej fakturze istniała odrębna rubryka na wykazanie poniesionych kosztów przejazdu po drogach. Otrzymaliśmy zapewnienie z Ministerstwa Finansów o gotowości przystąpienia z nami do rozmów w tej kwestii.
Za miesiąc, na mocy ustawy o finansach publicznych działalność Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego ulega likwidacji. Tymczasem rząd skierował jakiś bliżej nam nie znany projekt do Sejmu dopiero w połowie listopada. Nie mamy zatem ostatecznych gwarancji tego, że zasady obsługi przewoźnika nie ulegną zmianie.
Przykro to stwierdzić, ale widać, że europejskie prawo traktowane jest przez rząd wybiórczo. Odnoszę wrażenie, że wskazuje się je tylko wtedy, gdy trzeba przewoźnikom „dołożyć" Tymczasem rząd nie wywiązuje się ze swoich obowiązków wynikających z traktatu akcesyjnego i dyrektywy naciskowej . Zgodnie z nimi każdy modernizowany, remontowany lub budowany odcinek drogi, gdzie zaangażowane są środki unijne, powinien być dostosowany do nacisku osi napędowej 11,5 t. Tymczasem wyremontowane ze środków unijnych drogi ogranicza się do 10 lub nawet 8 t. Od 1 stycznia 2011 r. dla wszystkich pojazdów realizujących międzynarodowy transport drogowy powinien być dozwolony dojazd w celu załadunku i rozładunku pojazdem o nacisku 11,5 t na oś napędową, co wynika to z dyrektywy unijnej. Tymczasem nie są nam znane jakiekolwiek działania rządu mające na celu wdrożenie postanowień tej dyrektywy od wspomnianej daty.
Jak sami Państwo widzicie, problemów jest sporo, nie wspominam o tych, które występują na szczeblach lokalnych, a które dotykają naszych członków bezpośrednio w regionach. Myślę, że poprzez zarządy regionalne związku powinniśmy bardziej zdecydowanie występować do samorządów i władz wojewódzkich, by rozwiązywać te problemy. Cieszy to, że odbywają się spotkania konsultacyjne z wojewódzkimi inspektorami transportu drogowego, na które jesteśmy zapraszani, słyszę wiele pozytywnych opinii na ich temat. Niemniej sami także powinniśmy przejawiać inicjatywę spotkań. Miło mi, że w regionach, w których dotychczas odbyły się spotkania (zachodniopomorski, nadnotecki, wielkopolski, podkarpacki, lubelski), zapraszani są na nie przedstawiciele służb kontrolnych i władz lokalnych. Jest to z pożytkiem dla nas wszystkich.
Wielkimi krokami zbliża się zima, czas dla wszystkich trudny, ale dla naszej branży chyba szczególny. Na stronie internetowej OZPTD zamieściliśmy ankietę opracowaną przez Ministerstwo Infrastruktury, która ma służyć wypracowywaniu długookresowego programu działań na rzecz adaptacji, którego zadaniem będzie doprowadzenie do uodpornienia gospodarki i społeczeństwa na występujące coraz częściej ekstremalne zjawiska pogodowe. Warto na tę ankietę odpowiedzieć. Zeszłoroczna zima dała nam się ostro we znaki, była sprawdzianem zarówno naszego sprzętu i firm, ale także służb odpowiedzialnych za utrzymanie dróg. Miejmy nadzieję, że ta odbędzie się z nami łagodniej, czego i Państwu i sobie życzę.
Zachęcam państwa do lektury zamieszczonych w dodatku materiałów oraz odwiedzania naszej strony internetowej www.ozptd.pl i korespondencji z nami na adres biuro@ozptd.pl.
Bolesław Milewski - przewodniczący OZPTD
jak również:
Zmiany w obsłudze międzynarodowych przewoźników drogowych w 2011 roku
Rządowy projekt ustawy zmieniającej ustawę o transporcie drogowym
Czy warto?
Czy warto należeć do Związku i co ta przynależność może dać?
Przełom z kodem „95"
oraz
Życie wewnątrzzwiązkowe
Spotkanie członków Regionu Podkarpackiego OZPTD w Rzeszowie
Spotkanie członków Regionu Podkarpackiego
Spotkanie członków OZPTD Regionu Lubelskiego










